To zdjęcie miało być beauty, a Ani w trakcie ujęcia udało się uchwycić wrażliwość Tuśki i wyszedł portret. Takie z niej fotograficzne zwierzę. :)
Ale miało być o makijażu, no więc korzystałam z nowych trendów kolorystycznych, które lubią na oku zieleń koniecznie podbitą bielą i w dowolnej proporcji błękitu z żółtym. Makijaż nie jest skomplikowany - nałożyłam turkusową zieleń równomierną plamą na powiece i rozświetliłam pastelowym tonem złota. Dla równowagi na policzki i usta nałożyłam pastelowy ciepły róż według zasady że róż najlepszym przyjacielem zieleni jest.
Oto zdjęcia Tuśki utrzymane w klimacie retro, głównie za sprawą stylizacji (bo wykorzystałyśmy ślubną suknię mamy modelki) oraz ich kolorystyki. Lubimy to harmonijne zestawienie różu i tego odcienia pomiędzy żółtym a zielonym. Jest bardzo aktualne :)